Napisano Wrzesień 12, 2017. Dziś w nocy obudziło mnie pukanie w grzejnik. Ja mam łóżko tak ustawione, że grzejnik jest obok łóżka, tuż przy mojej głowie. Gdy się obudziłam czułam
Z Haliną Mlynkovą spotkaliśmy się w Pradze. To właśnie tam mieszka producent muzyczny Leszek Wronka, z którym wkrótce piosenkarka weźmie ślub. Co jeszcze zamierza w najbliższym czasie i
Nie wiem, może to nie ma znaczenia, ale generalnie ludzie zwracają się do mnie osobowo. Kolejny wątek, ona jest po 11 letnim związku. Prawie na każdym spotkaniu wspomina coś na temat sytuacji ze swoim byłym. Z reguły mnie przeprasza, że o nim mówi, ale tłumaczy się tym, że wiele historii z jej życia jest z nim związanych.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Dlaczego on chce tylko ze mną sypiać? Pewien typ mężczyzn jest niestety w stanie zaoferować niektórym kobietą tylko to. Sprawa jest prosta jeśli facet pójdzie z laską do łóżka tylko raz a potem stara się jej unikać. Jednak część mężczyzn spotyka się ze swoimi dziewczynami dłużej, sypia z nimi, a potem po prostu je zostawia. Bez odrobiny żalu. Dlaczego kobiety zakochują się w mężczyznach, z którymi sypiają? A nie dzieje się tak odwrotnie. Ciężko mi uwierzyć w teorię, że mężczyźni lubią "polować" na kobiety, a jeśli pójdą z nią do łóżka za szybko, to przestaje ich ona interesować. Czy ta teoria nie jest za prosta? Jednak wszyscy ją powtarzają, więc coś musi być na rzeczy. Jeśli faktycznie tak się dzieje, jest na to tylko jedna rada drogie panie. Musimy powstrzymywać się od seksu i patrzeć, czy delikwentowi zależy tylko na tym. Bywa to jednak trudne, zwłaszcza jeśli długo jesteśmy same i pragniemy czyjejś fizycznej bliskości. Poniżej zamieszczam kilka rad. Przede wszystkim nie można spotykać się na randki "w domu". Wspólne oglądanie filmu, czy gotowanie na bank skończy się tym, że facet zacznie się do nas dobierać. Nie ma co też za mocno obściskiwać się z mężczyznami. Podniecony mężczyzna na bank będzie chciał posunąć się dalej. Musimy powiedzieć, że to jeszcze za wcześnie i poudawać trochę cnotki. Jak długo czekać? Na niemieckich forach internetowych znalazłam odpowiedź 2-3 miesiące. Jednak jeśli facet chce z nami tylko sypiać i tak będzie tak nas uwodził, żeby dopiąć swojego. Jak dopnie, to jak miał nas zostawić, to nas zostawi. Ze swojego doświadczenia z 2 mężczyznami wiem, że nie powinno się zaczynać od seksu na drugiej randce. Obaj panowie sypiali ze mną regularnie przez 3 miesiące, jednak żaden nie chciał ze mną być.
Zmywam naczynia i widzę, jak pachnący i wykąpany mościsz się już w pościeli. Domywam garnek, kiedy kiwasz na mnie ręką i filuternie, na tyle, na ile cię stać, układasz się na materacu. - Kiedy skończysz? - pytasz, a ja wiem, że nie z troski o to, czy długo jeszcze muszą zapierdzielać, a wyłącznie ze swojej własnej potrzeby. Drogi mężu, kochanie... sorry, nie pójdę dziś z tobą do łóżka. Od jakiegoś czasu [po tekście "Kilka słów, które..."] na moją skrzynkę przychodzi coraz więcej wiadomości dotyczących tego problemu i jestem autentycznie skonfundowana, że narasta on aż do takiej rangi. I że tak ciężko wyjaśnić sobie to małe nieporozumienie. Więc będę o tym pisać, póki będą przychodzić do mnie maile, że kolejna kobieta, kolejny raz, zostaje całkowicie sama. Widzisz, mój drogi. Piszę w imieniu tych kobiet, które nie umieją ci same tego powiedzieć. Ja jestem po prostu zmęczona. Tak. Wiem. Uśmiechasz się, bo to jeden z najsłynniejszych cytatów kobiet zaraz po "boli mnie głowa". Ale poczekaj z uśmiechem. Posłuchaj. Ja też pracuję. Czy w domu, czy dodatkowo jeszcze na etacie - też cały dzień mam zajęcie. Jestem tak zmęczona, że moje zmęczenie jest zmęczone. Jestem skonana. I kiedy widzę, że leżysz i pierdzisz sobie w kanapę, a ja jeszcze to i tamto, bo nie da rady tego odpuścić, nawet jak bym chciała, to wybacz, ale nie da się. Bo następnego dnia utonę w tych rzeczach. I nie czuję podniecenia na myśl o zbliżeniu z tobą, za to powoli zaczynam czuć wściekłość. Wiem, doskonale zdaję sobie sprawę, że ty przez cały dzień również nie spoczywasz na laurach. Pracujesz. Masz swoje obowiązki przy domu, przy dzieciach czy co tam sobie robisz. I swój stres najlepiej odreagowujesz w łóżku. Znam ten mechanizm, sama tak robię. Wieczorem chcesz się odstresować, oglądasz film, klikasz w jakąś gierkę, potem się kąpiesz i... czekasz na mnie. A mnie zaraz strzeli cholera, bo w czasie, kiedy ty leżysz, ja ogarnęłam kuchnię po kolacji, przygotowałam wam i sobie śniadanie na drugi dzień, poprasowałam ubrania i jeszcze muszę zmyć garnki, bo jak ich nie zmyję, to rano na blaty w kuchni trzeba będzie napalm spuścić, taki będzie armagedon po śniadaniu. Tak wiem - nie zwracasz na to uwagi. Ja tak. I przerażenie mnie ogarnia na myśl, ile następnego dnia będę mieć roboty, jeśli dziś sobie odpuszczę. Przerażenie, zdenerwowanie, więc szoruję ten garnek, mimo że mam ochotę wleźć pod kołdrę i po prostu stracić przytomność. A nawet jeśli szoruję, bo nie wyrobiłam się z moimi obowiązkami, a ty ze swoimi jesteś w porządku, to w dalszym ciągu - nie, nie pójdę dziś z tobą do łóżka. Najwyraźniej mam gorszy dzień, gorszy moment, coś się ze mną dzieje i jeśli nie wyrabiam się z moimi obowiązkami, to tym bardziej - nie, nie pójdę z tobą do łóżka. Nie pójdę i nie będę nawet szukać wymówki, bo ona leży w rozsypanych ciastkach na podłodze, sterczy w górze prania, rozpala się na przypalonym mleku na kuchence. Ona tu jest wszędzie, a ty leżysz i czekasz - król życia, pan kanapy, potężny władca pilota od dekodera - zamiast szybko ze mną ogarnąć, co trzeba i wskoczyć razem pod prysznic, gdzie możemy zacząć łóżkowe rytuały. Tak! Chcesz, żebym była rozluźniona i w miarę spokojna, żeby z wdziękiem umościć się z tobą pod kołdrą? To rusz tyłek i pozwól mi to przeżywać w takich warunkach, jakie mnie do leżenia z tobą nastrajają. Przestań jęczeć, że czekasz, że kiedy kochanie skończysz, że może byśmy... Zamiast mnie, sam siebie przyspiesz. Zmień pościel, rozwieś pranie, poskładaj to, co się wala po ziemi, poczekaj na mnie z tym prysznicem, może ja bym chciała, żebyś mi te plecy umył czy masaż zrobił. Rusz się do cholery, bo ja też bym poszła z tobą do łóżka, tylko, kurde, wciąż nie mam okazji. Zapierdzielam jak motorek, kiedy ty nastrajasz się przy kolejnym filmie, którego ja osobiście nawet nie chcę słyszeć, a co dopiero oglądać. Słuchaj, kotku. To prosta sprawa: ty potrzebujesz seksu, żeby się odstresować, ja potrzebuję się troszkę odstresować na seks. Widzę, że leżysz, że czekasz, ale, kurde, ja też czekam! Czekam na moment, w którym wieczorem nie będę musiała nic robić. Jeśli więc do twojego mózgu dojdzie informacja: ja leżę, a ona coś jeszcze robi, to kurde wstań do jasnej ciasnej, pomóż jej, żeby szybciej to zrobiła i wtedy ona szybciej do tego łóżka przyjdzie, a na pewno będzie w lepszym humorze! I tyle. We dwójkę będzie sprawnie, ja będę spokojniejsza wizją wolnego wieczoru, ty będziesz spokojniejszy, wiedząc, że już zaraz, za chwilę, a jak już razem ogarniemy, co trzeba ogarnąć, to zawsze możemy razem skończyć razem pod prysznicem. Nie ma co zbytnio miąć tej świeżo zmienionej pościeli. Udostępnij wpis➡A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ➡Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku Jestem o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej historię znajdziesz TutajAle ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:
Czy iść z nim do łóżka na pierwszej randce? Na trzeciej? Po miesiącu znajomości? Gdy padną słowa „kocham Cię”? Kiedy jest najlepszy moment na to, żeby przekroczyć granicę intymności z nowym mężczyzną? Zanim podejmiesz tę decyzję, koniecznie obejrzyj ten film i czytaj dalej! Pobierz darmowego e-booka i poznaj seksowne SMS-y do faceta! Dla wielu kobiet nie jest wcale takie oczywiste, kiedy „pozwolić sobie” pójść do łóżka z nowo poznanym facetem. Pojawiają się obawy: czy on nie pomyśli, że jestem łatwa?, czy się szybko nie zniechęci?, czy nie skończę jako jego seks-przyjaciółka? Dostaję też całkiem sporo wiadomości od kobiet, które piszą: poszliśmy do łóżka na pierwszej czy drugiej randce, a teraz boję się, że to było za szybko. Jak to odkręcić, żeby on się zaangażował i myślał o związku? Nie da się ukryć, że to dosyć podchwytliwy moment. Z jednej strony – mamy XXI wiek, jeśli masz ochotę iść z facetem do łóżka na pierwszej randce, nikt nie ma prawa Cię za to oceniać. Jeśli chcesz zmieniać facetów jak rękawiczki – Twoje prawo i nikomu nic do tego. Ale z drugiej strony powszechne przekonanie jest takie, że jeśli Twoim celem jest stały związek, a nie tylko gorący romans, zbyt wczesne pójście z facetem do łóżka przekreśli Twoje szanse… I stąd biorą się pytania, kiedy pozwolić sobie na seks. Problem w tym, że nie istnieje sztywna reguła, która dałaby wiarygodną odpowiedź na to pytanie. Bo tak naprawdę wcale nie chodzi o to, ile czasu minie od poznania faceta do seksu. Chodzi o drogę, jaką w tym czasie przejdzie Wasza relacja. Czy iść z nim do łóżka… czy jeszcze zaczekać? Znajomość, która ma szansę zakończyć się związkiem, powinna się rozwijać równomiernie. Poza przysłowiową chemią i fizycznym przyciąganiem powinniście równocześnie zbliżać się do siebie emocjonalnie, poznawać się (w realnym świecie, a nie tylko przez internet czy SMS-y!), polubić, budować zaufanie, dogadywać się na poziomie intelektualnym. Dopiero facet, który ma szansę poznać Cię z różnych stron, doceni Cię jako osobę, będzie mógł zainteresować się całą Tobą, a nie tylko jedną sferą Waszej relacji. I nie chodzi tu tylko o seks – bo nierównomierny rozwój znajomości może się skończyć także we friendzone. Chodzi więc o to, czy przed Waszą pierwszą wspólną nocą uda Wam się osiągnąć odpowiedni poziom bliskości i porozumienia. Niektórym nie udaje się tego osiągnąć przez całe miesiące znajomości – kiedy kontaktują się zbyt rzadko albo na jakimś powierzchownym poziomie, nie starają się poznać drugiej osoby albo skupiają się tylko na jednych sferach, ignorując inne. I odwrotnie – czasami taki poziom bliskości i porozumienia niektórym udaje się osiągnąć w ciągu zaledwie jednego wieczoru. Chociaż to akurat dosyć rzadkie przypadki i być może nie powinnaś traktować ich jako usprawiedliwienia dla pośpiechu. Tak naprawdę chodzi o to, żebyś świadomie i krytycznie potrafiła spojrzeć na Waszą relację. Co Was łączy? Może fantastycznie Wam się flirtuje i napięcie rośnie, ale na żadnym innym poziomie nie złapaliście jeszcze kontaktu? A może wręcz przeciwnie – masz wrażenie, jakbyście znali się dużo dłużej niż w rzeczywistości, bo świetnie się rozumiecie i dogadujecie się na wielu różnych płaszczyznach? Nie ma jednej odpowiedzi Jeśli szukałaś konkretnej informacji, na której randce pójść z facetem do łóżka, żeby zakończyło się to związkiem, to niestety muszę Cię rozczarować… Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na pytanie, kiedy iść z facetem do łóżka. Taka magiczna zasada po prostu nie istnieje. Sama musisz ocenić po pierwsze – czy masz na to ochotę już na tym etapie, i po drugie – jak rozwija się Wasza relacja. Jeśli czujesz, że na razie nie łączy Was nic poza gorącym flirtem, może rozsądniej byłoby poczekać i skupić się na tym, żeby facet miał okazję poznać też inne Twoje oblicza. I dać mu szansę, żeby czymś Ci w tym czasie zaimponował – mężczyźni lubią mieć poczucie, że wybrałaś ich dlatego, że są wyjątkowi i mają Ci coś do zaoferowania. A nie tylko dlatego, że akurat ten facet był pod ręką. Oczywiście można zakładać, że zawsze bezpieczniej jest trochę poczekać i dać facetowi trochę więcej niż jedną randkę na poznanie Twojej osobowości i innych cech. Na pewno jest w tym trochę racji – pod warunkiem, że w tym czasie rzeczywiście będziesz pracować nad innymi aspektami Waszej znajomości. Jeśli po prostu uznasz, że czas załatwi za Ciebie wszystko, możesz się trochę przeliczyć… Mam nadzieję, że to wszystko pozwoli Ci spojrzeć z trochę innej perspektywy na kwestię pierwszej intymności z nowo poznanym mężczyzną. Pamiętaj, że w tym przypadku najbardziej liczy się nie ilość dni czy tygodni, ale jakość Waszych kontaktów.
on chce mnie tylko do łóżka